sobota, 6 czerwca 2026

Progi zwalniające w mieście

Chciałbym poznać opinie mieszkańców Grajewa i nie tylko na temat progów zwalniających. Obecnie buduje się je już wszędzie , przed szkołami , przed przejściami aby zwolnić , przed zakrętami , przed rondami i skrzyżowaniami i na prostych odcinkach dróg. Czyli właściwie buduje się je wszędzie. To wszystko kosztuje a pokonanie kilkunastu czy kilkudziesięciu dziennie do przyjemności nie należy. obecnie wyrastają nam na Przemysłowej.

Już kilka razy w tym roku licealiści, którzy dostali swoje pierwsze samochody, stworzyli duże zagrożenie przez zbyt wysoką prędkość. W dzisiejszych czasach samochód nie jest już dobrem luksusowym, a w Grajewie zdawalność na prawo jazdy prawdopodobnie będzie bardzo wysoka. Dlatego jako kierowca jestem naprawdę wdzięczny za progi zwalniające, szczególnie w miejscach, gdzie mogą realnie poprawić bezpieczeństwo pieszych. Z racji tego, że spora część młodzieży lubi się popisywać i "piłować" samochody, pewnie za kilka lat będą powstawały kolejne rodzaje zabezpieczeń dla pieszych. I dobrze.

Bardzo słusznie inaczej tych pseudo kierowców się nie utęperuje.

I dobrze ,że sa, przymusowe ograniczenie prędkości dla kierowców.

Dopóki kierowcy będą przekraczać dozwoloną predkość w terenie zabudowanym dopóty progi są jak najbardziej potrzebne.

Dużo więcej kosztują zniszczone zawieszenia w pojazdach. Problem w tym, że o progach zwalniających decydują ci co jeżdżą samochodami służbowymi a nie własnymi.

To jest uciążliwe. Progi zwalniające powodują też ponadnormatywne zużycie zawieszenia i innych elementów auta. Z przykrością jednak trzeba stwierdzić, że są one konieczne. W niewielkich powiatowych miastach niestety nie brakuje kierowców o kompletnie nieodpowiedzialnym podejściu do jazdy. Idiotów, używając prostego języka.

Trudno zrozumieć, co kieruje człowiekiem, który na każdym kawałku prostej drogi wciska gaz do podłogi, piłuje silnik tylko po to, by za 100 metrów gwałtownie hamować. Do tego opuszczone szyby, ręka wystawiona za okno albo co chwilę kłęby dymu z e-papierosa. Tymczasem po chodnikach, ulicach, ścieżkach rowerowych poruszają się ludzie, w tym także małe dzieci.

Najgorsze jest to, że tacy kierowcy często uważają swoje zachowanie za coś normalnego czy wręcz godnego podziwu i raczej nie zamierzają go zmieniać. Właśnie przez takie osoby potrzebne są progi zwalniające, bez nich ryzyko tragedii na lokalnych drogach byłoby znacznie większe.

Pretensje mamy zwykle do całego świata, a wystarczy zacząć od siebie.

Z jakichś powodów są budowane. Jak niektórzy kierowcy nadal będą tak szaleli (szczególnie motocyklami), to progi zaczną powstawać na drogach wojewódzkich i krajowych

To było do przewidzenia, że właśnie tak to się skończy... a dlaczego? Nie raz byłam swiadkiem, jak auta ustawiają się na dwóch pasach i kto pierwszy do ronda... nie którzy ludzie, bardzo szybko jeździli tą drogą, co groziło niebezpieczeństwem dla mieszkańców tej o to ulicy, jak i przechodniów, czy rowerzystów.

Paranoja, 80 % progów w mieście niepotrzebne, szkodliwe. Np. karetka jadąc do szpitala nie ma drogi bez progów, no ale taka moda jeszcze trwa. Progi powinny być tylko przed szkołami i przedszkolami. Projektantom co daja punkty za progi i inne szykany na drogach w konkursach na dofinansowanie inwestycji należy obcinać premie. Tam gdzie progi nie sa konieczne to dają tylko zwiekszenie hałasu, zuzycia paliwa, zanieczyszczenie powietrza sąsiadom, a nawet uszkodzenia aut. Nawet sąsiedzi-mieszkańcy tak faktycznie na tym więcej tracą niż zyskują..

to rzeczywiście jest szaleństwo. Progi są pobudowane nawet na drogach wiejskich poza miastem. Często droga w stanie szczątkowym, bo nie remontowana nigdy ale próg nowy jest.

Najpierw prostują drogi, potem budują na nich garby. Powinni zostawić wyboje i po problemie. A teraz na serio: Każdy normalny kierowca zna znaki drogowe i powinien się do nich stosować. Jeżeli ktoś jest piratem, to trzeba ukarać pirata, a nie wszyscy mają cierpieć przez jednego typa.

Rząd chyba hojnie finansuje te progi skoro są nawet na wiejskich drogach o tak wielkim natężeniu ruchu, że w ciągu doby przejeżdża do 10 ciągników, a droga jest w takim stanie, że za cholerę nie da się urządzić na niej sprintów samochodami. Wieś z której pochodzę, przy budowie nowej drogi na odcinku 400 metrów zafundowano 3 progi zwalniające, no ale 30 domów to i ruch jak ogromny, no ale było dofinansowanie to projektant umieścił. Dawniej przy 50 na wjeździe do wioski udało się dotoczyć do domu, teraz trzy razy hamowanie i ruszanie. Czy ktoś uwzględnił wzrost emisji spalin, ścieranie klocków i sprzęgła, wzrost zużycia elementów zawieszenia i inne szkodliwe dla ekologi czynniki?

Co powiecie o pieszych którzy wchodzą prosto pod koła nadjeżdżającego auta? Uważam że stwarzają niebezpieczeństwo. Szkoda że nie ma sposobu na święte krowy

W jakim celu na ulicy Konstytucji 3 Maja buduje się progi i wydaje na to pieniądze podatnika. Przecież tam normalnie nie da się jechać. Dziura na dziurze, łata na łacie. Widzę, że karetki jadące na sygnałach do szpitala nie dość że jadą slalomem miedzy dziurami to jeszcze na progach hamują do zera. Szczególnie pewnie jak pacjent z urazami to każdy wstrząs to dodatkowy ból i stres.

Kto to widzial progi na ulicach. Czy nasi fachowcy nie jezdza za granice. Gdzie te progi owszem sa na dojazdach do garazy, tam nikt nie jezdzi tylko do garazu postawic samochod. Ulice sa czyste od progow bo zagrazaja bezpieczenstwu. Na ulicach jest od tego POLICJA i lapia tych co jada za szybko. Zatrzymuja prawo jazdy do chwili zaplacenia mandatu na komisariacie gdzie pracuje policjant. Mozna Mozna. Jezeli to sie powtorzy to znow mandat ta sama procedura i dodatkowe szkolenie tez platne. I mozna odzyskac prawo jazdy. Szybkosc podana na znakach to jest swieta rzecz. Oraz ograniczone zaufanie do drugiego uzytkownika. Dopuki ci swiateczni kierowcy tego nie zrozumieja To jest rola Policji lapac i karac, zadne progi tego nie zalatwia.

Kto to widzial progi na ulicach. Czy nasi fachowcy nie jezdza za granice. Gdzie te progi owszem sa na dojazdach do garazy, tam nikt nie jezdzi tylko do garazu postawic samochod. Ulice sa czyste od progow bo zagrazaja bezpieczenstwu. Na ulicach jest od tego POLICJA i lapia tych co jada za szybko. Zatrzymuja prawo jazdy do chwili zaplacenia mandatu na komisariacie gdzie pracuje policjant. Mozna Mozna. Jezeli to sie powtorzy to znow mandat ta sama procedura i dodatkowe szkolenie tez platne. I mozna odzyskac prawo jazdy. Szybkosc podana na znakach to jest swieta rzecz. Oraz ograniczone zaufanie do drugiego uzytkownika. Dopuki ci swiateczni kierowcy tego nie zrozumieja To jest rola Policji lapac i karac, zadne progi tego nie zalatwia.

Takze tego, problem w tym, ze system nie dziala poprawnie. Ktos ma dzieci, wszyscy skladaja sie na 800+ dla nich, polowa Grajewa bierze kase pod stolem, reszta sklada sie na ich leczenie i emerytury, a potem brakuje pieniedzy w ZUSie i NFZ. Mozna tak wymieniac do rana.

Na ulicach nie powinno byc zadnych dolkow i progow./

Wyjątkowo śledzę ten wątek bo jest ciekawy. Progi zwalniające są w Grajewie bardzo potrzebne. Ktoś wcześniej wspomniał, że od tego jest policja, problem w tym, że policja często nawet nie reaguje na podstawowe wykroczenia. Wystarczy przejechać się po mieście i zobaczyć, ile samochodów stoi zaparkowanych tuż przy przejściach dla pieszych, całkowicie zasłaniając widoczność. Poza tym w Polsce nawet osoby, którym zabrano prawo jazdy, często dalej jeżdżą aż do kolejnego zatrzymania, bo kary nadal nie są wystarczająco odstraszające. Dlatego infrastruktura, która fizycznie wymusza zwolnienie, jest po prostu potrzebna. No i wisienka na torcie - dotyczy to również dróg wiejskich. Każdy, kto jeździ rowerem, dobrze wie, jak wygląda sytuacja (szczególnie) na nowych odcinkach dróg w okolicach Szyman, Rydzewa czy Biebrzy. Wielu kierowców traktuje je jak tor wyścigowy. Progi zwalniające może nie są same w sobie idealne, ale w przypadku małej wyobraźni polaków są jedyną rzeczą, która realnie zmusza do zdjęcia nogi z gazu.

co wy gadacie o zużyciu zawieszenia? Większych głupot nie słyszałam, najlepiej nic nie wymieniać w samochodzie i jeździć, jeździcie gruzami to wam się rozpadają z zaniedbania. Bardzo dobrze, niech więcej montują tych progów, będziecie wolniej jeździć!!!

Piesi też powinni opamiętać się, zachowują się jak święte krowy. Z chodnika prosto pod koła wpatrzeni w telefon. Brak rozsądku i rozumu!!!!

Poważnie progi szkodzą na zawieszenie?
I co jeszcze? może czekolada szkodzi na zęby?

Pracuje w Niemczech.Tam jak pieszy zbliża sie do przejscia auta zwalniają i przepuszczają pieszych.Dzisiaj szlam do szpitala.Dzieci idą rano do szkoły,niestety widziałam dzieci już na pasach i auto wjezdza.Dzieciaki sie zatrzymały.Kierowcy co z wami?????

Progi potrzebne jak Wrzod na Dupie. Kierowcom potrzeba jest Kultura Jazdy. Jak chcesz zaszpanowac to kup dziewczynie kwiatek albo zapros do kawiarni. Za brak kultury trzeba placic a od tego jest Policja. Mam wrazenie ze Policji nie ma w Grajewie. Nie ma Policji nie ma Kultury.

Progi potrzebne jak Wrzod na Dupie. Kierowcom potrzeba jest Kultura Jazdy. Jak chcesz zaszpanowac to kup dziewczynie kwiatek albo zapros do kawiarni. Za brak kultury trzeba placic a od tego jest Policja. Mam wrazenie ze Policji nie ma w Grajewie. Nie ma Policji nie ma Kultury.

Kierwca do Kierowcy czy widziales progi na ulicach Nie. Widziales Kulture Jazdy Kierowcow ktorej brakuje kierowcom w Grajewie.

Z tym przepuszczaniem pieszych na pasach to jest przedziwna sprawa.

W Grajewie, gdy zatrzymuję się przed przejściem na widok pieszego stojącego przy krawężniku, czuję się jak jakiś rzadki gatunek zwierzęcia objęty ścisłą ochroną. Dlaczego? Bo sam pieszy patrzy na mnie z takim zdziwieniem, jakbym właśnie wysiadł z samochodu i zaczął karmić gołębie banknotami.

Najpierw patrzy w lewo, potem w prawo, potem znowu na mnie. W jego oczach widać wyraźnie pracę procesora:

Nie... To niemożliwe. On się zatrzymał?
Pewnie zgasł mu silnik.
Albo pomylił pedały.
Normalny kierowca już dawno by przejechał.

Po chwili przechodzi przez pasy z miną człowieka, który właśnie padł ofiarą jakiegoś społecznego eksperymentu. Jeszcze tylko brakuje, żeby po drugiej stronie wyjął telefon i zadzwonił do znajomych:

Słuchajcie, nie uwierzycie. Jakiś wariat przepuścił mnie na przejściu.

wiele razy zaznaczam na krajowej mapie bezpieczeństwa że jest przekraczana dozwolona prędkość, dodatkowo próg omijany środkiem, co z tego że policja się przejedzie przez ulicę skoro nie ustana skitrani tak jak na popowie bądź gutach i nie łapią za tą prędkość?

Warto dodać także, że przez progi zużycie paliwa jest wieksze, co za tym idzie - zanieczysczenie srodowiska tez wieksze - wiecej spalin wdychacie.

Progi zwalniające na Przemysłowej są wskazane jak najbardziej.
Przecież tiry z agrocentrum i te mleczarki jeżdżą jak szalone.
Myślę, że dodatkowo progi zwalniające powinny pojawić się na chodnikach i ścieżkach rowerowych aby te szalone hulajnogi oraz te niby rowery a w rzeczywistości elektryczne rowery wolniej jeździły.
No kto to słyszał tak pędzić przecież to można sobie i komuś krzywdę zrobić .
A i matki z wózkami też by zwolniły.
Qrde jaka to piękna wizja.

Do z innej beczki. A copowiesz na to, że blondyna za kierownicą omal mnie nie przejechała na zielonym świetle z ul. Piłsudskiego na W. Polskiego. Jechała, bo przed nią taki sam dureń smignąlmi przed nosem gdy wchodziłam na pasy

Progi zwalniające są bardzo potrzebne szczególnie w mieście,i na ulicach gdzie są domy ,kierowcy jadą ,,na łeb na szyję,,będzie mniej wypadków,na pewno dla kierowców jest niewygodne ale dla bezpieczeństwa jak najbardziej.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.